sobota, 4 sierpnia 2012

Wszystko jest iluminacją?

   Na początku małe usprawiedliwienie....ostatni wpis - okolice Euro....Na naszą obronę mamy tylko to, że jest lato, są wakacje i większość z nas poddaje się błogiemu relaksowi (czytajcie: lenistwu;)). Obiecujemy jednak bardziej regularne wpisy....od września, kiedy to zaczniemy kolejny rok wzmożonej pracy naukowej! A dziś coś dla miłośników trochę bardziej wymagającego kina, coś do pośmiania się, zasmucenia i refleksji.

   Wszystkim, którzy uczą się języka ukraińskiego gorąco polecamy wyreżyserowany przez Liev Schreibera film "Wszystko jest iluminacją". Jest to ekranizacja pierwszej powieści Jonathana Safrana Foer'a. Film opowiada o Amerykaninie żydowskiego pochodzenia postanawiającym odnaleźć kobietę, która podczas II wojny światowej uratowała jego dziadka. "Zabawa" rozpoczyna się, kiedy Jonathan (gra go Elijah Wood) rusza w podróż po Ukrainie, bo właśnie tam ma mieszkać szukana przez niego kobieta. W podróży towarzyszą mu Alex, grany przez wokalistę grupy Gogol Bordello - Eugena Hutza, a także jego dziadek (w tej roli Boris Leskin).
   Jonathana spotykają różne, w większości zabawne przygody wynikające głównie z tego, że Amerykanin w ogóle nie zna języka ukraińskiego, ale i z różnic kulturowych. Poza tym film na początku wydaje się komedią, co w trakcie trwania przestaje być takie oczywiste.
   Warto obejrzeć ten film i odpowiedzieć sobie na pytanie skąd wziął się tytuł, co może oznaczać? Czy to, co wydaje nam się prawdą może być halucynacją? Czy każde, codzienne i nawet zwyczajne odkrycia, możemy nazwać iluminacjami? Jak bardzo przeszłość kreuje naszą teraźniejszość i wpływa na codzienne życie?
   Scenariusz jest bardzo dobrze napisany, a film świetnie wyreżyserowany. Koniecznie trzeba też zwrócić uwagę na zdjęcia wykonane przez Matthew Libatique (Czarny łabędź, Pi). W razie sierpniowej brzydkiej pogody, jeśli będziecie mieli ochote na naprawdę dobre kino, ciekawą, niebanalną historię, która wzrusza i bawi, a wszystko okraszone świetną muzyką - obejrzyjcie "Wszystko jest iluminacją" Lieva Scheibera. Niżej kilka linków, które może Was do tego zachęca:)


Jedna z wielu zabawnych scen z językiem rosyjskim:) a i muzyka przednia!


Tu trochę ukraińskich klimatów i dużo więcej wzruszeń:


I pomyśleć, że takich wojennych historii było w całej Europie tysiące... może warto porozmawiać z tymi, którzy o nich jeszcze pamiętają? Obejrzyjcie, przemyślcie...